Lutka uwielbia film i zrobić chce karierę w nim,

Zamiar zamienia w czyn i lata wciąż do wszystkich kin,
Stroi, maluje się, wypina się a szkoła gdzie?!!!

Kariera gwiazdy nie byle co,
Nie da się z gęsi zrobi Bardot
Jak we łbie pusto to nie pomoże biust,
Każdy reżyser niezły ma gust.

Ewa ma ..naście lat, już ...naście lat, szesnaście lat,
Staś jej całusy kradł, aż wreszcie raz na pomysł wpadł,
Żeby zabawić się przy jakimś szkle ot byle gdzie.

Nie daj się nabrać na byle co,
Na byle ubaw - chatę i szkło,
Bo tak się zdarza oj! Często zdarza się
Że potem pannie - bobo się drze!!!!!

Janka ma ..dzieścia lat, już dzieścia lat, dwadzieścia lat
Mąż jej to chłopak chwat, oj wielki chwat, wesoły chwat,
Bociany mówią, że on stara się zatrudniać je!!

Nie daj się nabrać na byle co
Co rok to prorok, a chować kto
Mężuś ma zawód i swoje biuro ma
A w nadgodzinach kociaki dwa!!!




Niebo się otwiera wierzchołkami sosen,

Gałęziami szarpie niecierpliwy wiatr.
Słońce w piasek rzuca okruchami złota,
Gubi swe promienie wśród wysokich traw.

Płonie w twoich włosach wstążka czy kokarda.
Zaraz nasz powita twoich oczu blask.
Siedzisz i zaplatasz piękne swe warkocze.
Zaraz powiesz z dumą, że już masz pięć lat.

Hej! Hej! Hej! Florentyno!
- Woła echo wśród drzew.
Hej! Hej! Hej! Florentyno!
W dali słychać twój śmiech.
Hej! Hej! Hej! Florentyno!
- Woła echo znad wzgórz.
Hej! Hej! Hej! Florentyno!
Dziś odnajdę cię znów.

Patrzysz jak żeglują stada chmur po niebie.
Słuchasz bajek, które opowiada las.
Słońce na twym nosku nowe piegi liczy.
Pewnie ich przybędzie dużo tego dnia.

Słońce już w zenicie, wokół krążą osy.
Leje się do szklanki morelowy sok.
Wypij, Florentyno, zdrowie wszystkich dzieci.
Wśród wysokich sosen stanie dla nich dom.

Hej! Hej! Hej! Florentyno!
- Woła echo wśród drzew.
Hej! Hej! Hej! Florentyno!
W dali słychać twój śmiech.
Hej! Hej! Hej! Florentyno!
- Woła echo znad wzgórz.
Hej! Hej! Hej! Florentyno!
Dziś odnajdę cię znów.