To się stało na wiosnę,
Kiedy śniegi ciemniały,
Kiedy wiatr mokrej ziemi zapach niósł.
Przyszła tak nieczekana,
Przyszła tak nieproszona,
Razem z wiosną tak przyszła pod mój próg.
Była to głupia miłość,
Która ze mnie zakpiła,
Nieuchwytna i zwiewna niby mgła.
Czasem tkwi w zapomnieniu,
To znów drży w uniesieniu -
Było tak, wciąż pamiętam, było tak.
Była to głupia miłość.
Dawno już się skończyła,
Czasem tylko mi tamtej wiosny żal.
Była to głupia miłość.
Była to głupia miłość.
Czemu więc tej miłości tak mi brak?
Nieraz skoczy do oczu,
Całą prawdę wygarnie,
Krzyknie, że dłużej nie chce ze mną być.
Czasem znów, pełna skruchy,
Uśmiech ma tylko dla mnie.
Tylko Ty - wyzna cicho - tylko Ty ...
Gasły dla mnie jutrzenki,
Gasły dla mnie wieczory.
Tak mi jej brakowało po złym dniu!
I czekałem, by przyszła,
Żeby we mnie rozbłysła,
Żeby mnie we władanie wzięła znów.
Była to głupia miłość.
Dawno już się skończyła,
Czasem tylko mi tamtej wiosny żal.
Była to głupia miłość.
Była to głupia miłość.
Czemu więc tej miłości tak mi brak?
Było w niej coś lekkiego,
Było w niej coś zwiewnego,
Była wciąż jak wiosenny, ciepły wiatr.
Pełna życia, szalona,
Pełnią wiosny natchniona.
Chciałem z nią fruwać w chmurach niby ptak
Była to głupia miłość.
Dawno już się skończyła,
Czasem tylko mi tamtej wiosny żal.
Była to głupia miłość.
Była to głupia miłość.
Czemu więc tej miłości tak mi brak?
Ona zaraz ma tu przyjść.
Mówię wam, co za dziewczyna!
O niej wy możecie śnić,
A ja pójdę z nią do kina.
Włosy złote ma jak... jak...
W oczach jej gra Czarne morze.
Już mi słów po prostu brak...
[Słuchaj, a resztę w jakim ma kolorze?
No? No, właśnie - powiedz!]
Co za dziewczyna! Co za dziewczyna!
Filmową gwiazdę przypomina.
Monikę Vitti? [- Ha, lepsza!
Miss Europa? - Jak?! Ładniejsza!
Ma szczęście chłopak -
Nie to co my! Nie to co my!
Ja też randkę tutaj mam.
Mówię wam, co za dziewczyna!
Tylko spokój, cicho, sza.
Niech z nią żaden nie zaczyna!
Nosek zgrabny ma jak... jak...
Mhm... Najsłodsze w świecie usta.
Głosik dźwięczny ma jak ptak.
[A jak tak u niej nóżka, co? -
Aaa! Ładna?]
Co za dziewczyna! Co za dziewczyna!
Królową jakąś przypomina.
Madagaskaru? [ - Porównanie! - ]
Czy Zanzibaru? [ - Jak to?!
- Och, królu! Daruj nam ten głupi żart!
- Tak! - Tak, nie gniewaj się! No, dobrze?
- Dobrze! - No!]
Ja też z kimś tu - dziwny traf,
Mówię wam, co za dziewczyna!
Nie wymagam od was braw -
Ona jest naprawdę inna.
Rzęsy długie ma jak... jak...
Średni wzrost - taki najlepszy -
I szczególnych znaków brak.
Tylko tutaj mały pieprzyk.
Co za dziewczyna! Co za dziewczyna!
Ona mi kogoś przypomina.
[ - Jak to? Tobie też ona coś przypomina?
- A to... tobie też?
- No, co to? Co to?
- No nie! Niemożliwe!
- Zaraz, zaraz, zaraz! Chwileczkę, chwileczkę!
- Rzeczywiście coś mi tutaj nie gra. No, nie ma się co oszukiwać.
Słuchaj, Benek! Jak ona ma na imię - nie Alina przypadkiem?
- O! I ty ją znasz?
- No, jak to:? Znam, bo się z nią na dzisiaj umówiłem!
- O, ja przepraszam! Ja tu na nią od godziny czekam.
- Od godziny? O! To jeszcze chyba będziesz długo czekał!
- Wiecie co? Mnie się zdaje, że... że ona wystawiła nas do wiatru.
- Oj! Oj!
- Ojej!
- Ojej!
- Aa, nie ma się co martwić! Właściwie nieważne. Po co my się kłócimy?
Ona mi się nie podoba w ogóle - taki nos jak kartofel ma.
- Ooo!
- Tak, no...
- W ogóle... włosy takie jakieś farbowane, nieładne...
- Farbowane...
- A jaka piegowata!
- Piegowata, co?
- Aha!
- Ojej!
- I rzęsy jakieś za długie... coś mi tu w ogóle...
- Hy hy hy...
- Sztuczne, sto złotych komplet.]
Co za dziewczyna! Co za dziewczyna!
Pokrakę jakąś przypomina.
Biletów osiem mamy do kina...
Tak z dziewczynami, tak zawsze bywa.
Co za dziewczyna! Co za dziewczyna!
Co za dziewczyna!
[ - Eee tam!]