Znów najdalej jesteś ty.

Znów wracają dawne dni.
Ktoś widział, jak wierzchołkami szła drzew,
Ktoś widział, jak szła grzbietami fal.
A była tu; jeszcze uśmiech jej trwa.
Chwili tej został cień.

Pomóż mi odnaleźć ją,
Pomóż mi zatrzymać ją,
Mój lesie, mój wietrze.
Ptaków klucz niech wstrzyma bieg,
Wstęgi rzek niech przetną ślad
Jej drogi dalekiej.

Kwiatów deszcz niech spadnie z drzew,
Milion gwiazd niech płonie znów
Najjaśniej, najwyżej.
Wtedy dom odnajdę jej;
Z tą nadzieją jestem znów
Im dalej - tym bliżej.

Znów najdalej jesteś ty.
Znów wracają dawne dni.
Ktoś widział, jak z Cyganami szła w świat,
Ktoś widział, jak zamykały się drzwi.
A była tu; jeszcze chwila ta trwa.
Śpiewem jej echo drży.

Pomóż mi odnaleźć ją,
Pomóż mi zatrzymać ją,
Mój lesie, mój wietrze.
Ptaków klucz niech wstrzyma bieg,
Wstęgi rzek niech przetną ślad
Jej drogi dalekiej.

Pozwól mi odnaleźć ją,
Pozwól mi zatrzymać ją,
Mój lesie, mój wietrze.
Pochyl ku mnie szczyty gór.
Napnij dla mnie tęczy łuk,
Mój świecie, mój świecie.

[-wokaliza-]



Smutne oczy, piękne oczy,

Smutne usta bez uśmiechu ...
Widzę co dzień ją z daleka -
Stoi w oknie aż do zmierzchu.

Anna Maria ...

Tylko o niej ciągle myślę
I jednego tylko pragnę:
Żeby chciała choć z daleka,
Choć przez chwilę spojrzeć na mnie.

Anna Maria smutną ma twarz,
Anna Maria wciąż patrzy w dal ...

Jakże chciałbym ujrzeć kiedyś
Swe odbicie w smutnych oczach.
Jakże chciałbym móc uwierzyć
W to, że kiedyś mnie pokocha.

Anna Maria smutną ma twarz.
Anna Maria wciąż patrzy w dal ...

Lat minionych, dni minionych
Żadne modły już nie cofną.
Ten, na kogo ciągle czeka,
Już nie przyjdzie pod jej okno.

Anna Maria smutną ma twarz.
Anna Maria wciąż patrzy w dal ... /bis

Anna Maria ...